Ostatni raz karę śmierci orzeczono w Polsce w 1988 roku, a następnie po 10-letnim okresie obowiązywania moratorium – czyli wyrzeczenia się przez sądy jej orzekania – całkowicie zniesiono. Mimo to około 70 proc. Polaków od lat niezmiennie opowiada się za jej przywróceniem. Kto ma rację? Zwolennicy, czy przeciwnicy? Tego sporu chyba nikt nie rozstrzygnie.

Dyskusja na ten temat powróciła kilka lat temu, kiedy to dwóch bandytów, dla „uczczenia” urodzin jednego z nich, pobiło i wyrzuciło z pociągu 21-letnią dziewczynę, która zginęła na miejscu.

Przeciwnikami kary śmierci są głównie osoby z wykształceniem wyższym, o wyższej pozycji zawodowej, osoby młode – przed 30. rokiem życia, głównie kobiety. W Polsce zdecydowanymi zwolennikami przywrócenia kary śmierci jest Prawo i Sprawiedliwość oraz Unia Polityki Realnej.

Poniżej krótki przegląd wybranych argumentów używanych przez przeciwników i zwolenników tej kary.

Przeciw

• Kara śmierci jest sankcją okrutną i nieludzką.

• Każda kara ma wychowywać. Ta kara nie wychowuje, ona eliminuje, nie daje szansy na poprawę. Nie jest więc karą ale „upaństwowioną” zemstą społeczeństwa na przestępcy.

• Kara śmierci czyni nieodwracalną każdą pomyłkę sądu, a te zdarzają się wcale nie rzadko.

• Zamiast niej można stosować dożywocie lub w przypadkach najcięższych, okrutnych zbrodni dożywocie bezwzględne, tj. bez możliwości opuszczenia kiedykolwiek więzienia (więzienie „do śmierci”).

• Zwolennikom kary śmierci nie tyle chodzi o jej przywrócenie, co o przywrócenie utraconego poczucia bezpieczeństwa przez wprowadzenie odpowiednich rozwiązań prawnych. Ponieważ nie mogą się ich doczekać, żądają tego, co – jak im się wydaje – to poczucie bezpieczeństwa najszybciej przywróci.

• Niestety, jak wykazują badania obecność kary śmierci nie ma żadnego wpływu na zmniejszenie przestępczości.

• Partie polityczne, które żądają przywrócenia kary śmierci traktują tę kwestię jako tzw. kiełbasę wyborczą, mającą im zapewnić społeczne poparcie, wobec braku innych lepszych pomysłów na rządzenie krajem. Cynicznie wykorzystują każde okrutne morderstwo do zbijania własnego kapitału politycznego.

• Kara śmierci jest pogwałceniem prawa do życia i nawet państwo, nawet w imię sprawiedliwości, nie powinno mieć prawa go odbierać.

• Kara śmierci jest złem i wystąpieniem przeciwko przykazaniu „Nie zabijaj”, które powinno być bezwzględnie przestrzegane. Starotestamentowe oko za oko, ząb za ząb, życie za życie, nie ma już zastosowania w Nowym Testamencie, gdyż Jezus kazał miłować nawet naszych nieprzyjaciół.

Za

• Niektórych ludzi trzeba bezwzględnie eliminować, gdyż jak pokazuje doświadczenie nie nadają się do żadnej resocjalizacji. Dotyczy to sprawców najcięższych zbrodni: ludobójstwa i zabójstw dokonanych ze szczególnym okrucieństwem lub z motywacji zasługującej na wyjątkowe potępienie.

• Więzienie „do śmierci” tylko pozornie pacyfikuje zbrodniarza. Faktycznie, świadomy tego, że już nic gorszego ze strony sądów nie może go spotkać, staje się od panem i władcą wiezienia, w którym przebywa. Bezkarnie może zabić zarówno współwięźnia (np. skazanego za uchylanie się od płacenia alimentów lub za nieumyślne spowodowanie wypadku), jak i strażnika więziennego. Nie ma już na niego kary.